Archiwa blogu

Konferencja Machine Ethics and Machine Law

W dniach 18-19 listopada, w Krakowie, odbędzie się konferencja poświęcona badaniom kwestii etycznych i prawnych związanych z sztucznymi systemami.

Celem konferencji jest przedstawienie różnych perspektyw: filozofii i etyki, prawa, robotyki i kognitywistyki. Organizatorzy konferencji wyrażają nadzieję, że wymiana idei między naukowcami z różnych dziedzin może poszerzyć zagadnienia dotyczące moralnego i prawnego wymiaru sztucznej inteligencji oraz pozwoli na współpracę.

hand-697264_1280.png

Strona konferencji znajduje się pod adresem :

Machine Ethics and Machine Law

 

 

 

 

 

Reklamy

22. spotkanie – maszyna a organizm

Charles Sanders Peirce

Kolejne spotkanie grupy odbyło się 18 grudnia w murach Akademii Ignatianum. W jego trakcie, Adam Kłóś wygłosił referat poświęcony biosemiotycznym perspektywom sztucznej inteligencji.

Referent przybliżył zebranym semiotyczną teorię Charlesa Sandersa Peirce’a. Na początku przedstawił konstrukcję aparatu semiotycznego. Wskazał na rodzaje znaków, budowę pojęciowej triady, oraz proces semiozy, podczas którego zachodzi przekształcenie symboli. Następnie Adam Kłóś zastanawiał się, jakie właściwości charakteryzują umysł rozpatrywany  w świetle koncepcji Peirce’a i co odróżnia go od maszyny.Starał się dowieść, że istnieje możliwość odtworzenia ludzkiej struktury kognitywnej w sztucznym systemie przy pomocy konceptualnych grafów prezentowanych przez Johna F. Sowę (będących rozwinieciem egzystencjalnych grafów Peirce’a). Taki zapis logiczny pozwala na zapisanie nawet bardzo trudnych twierdzeń. Istnieje zatem szansa na stworzenie sztucznej sieci semantycznej, uwzględniającej ugruntowane symbole i nadającej kontekst przetwarzanej przez maszynę informacji.

Przedstawiony referat wywołał ciekawą dyskusję na temat powstawania znaczenia w sztucznych systemach.

W spotkaniu uczestniczyli:

  1. P. Polak
  2. A. Kłóś
  3. P. Gumułka
  4. A. Sarosiek

20. spotkanie – Umwelt maszyn, czyli fenomenalny świat sztucznej inteligencji w świetle teorii Jakoba von Uexkülla

umwelt and umwelt23 października, po wakacyjnej przerwie, odbyło się kolejne spotkanie grupy. Poświęcone zostało zbadaniu możliwości istnienia zmysłowego świata maszyn. Referat poświęcony relacjom biosemiotyki i sztucznej inteligencji wygłosiła Anna Sarosiek.

Prace współczesnych badaczy SI, inspirowane teorią znaczenia Jacoba von Uexkülla, odnoszą się do problemu sztucznej inteligencji z nowej perspektywy. Systemy inteligentne przedstawiane są jako autonomiczne i samorozwijające się. Podejście takie pozostaje zgodne z założeniami Uexkülla, który przedstawił koncepcję gatunkowo odmiennych Umweltów, czyli środowisk, które istnieją w interakcji z konkretnym gatunkiem, tworząc istotny znaczeniowo świat. Stworzona przez człowieka sztuczna inteligencja może posiadać własny, niedostępny człowiekowi, ani innym gatunkom Umwelt.

Zrozumienie oraz właściwa interpretacja biologicznych aktów przetwarzania znaków, ma na celu przesunięcie paradygmatu, traktującego życie jako sumę fizycznych i chemicznych procesów, w stronę uznania procesów powstawania, przekazywania i interpretacji znaczenia, jako immamentnej i wewnętrznej cechy życia. Działająca maszyna może wziąć udział w interpretacji znaku. Przetwarzanie symboli powoduje powstawanie znaczeniowo wartościowanego świata.

Głównym celem w pracach nad konstruowaniem ucieleśnionej sztucznej inteligencji, jest konstruowanie systemu komunikującego się z własnym środowiskiem. Sztuczna inteligencja musi być wyposażona w czujniki i silniki, które mają możliwość odbierania bodźców ze świata i działania w nim. Pozwala to na zwiększenie semantyczności systemu znaków przetwarzanych przez maszynę.

R3IsoBiosemiotyczny związek świata a zwierzęcia wpływa na rozwój badań nad SI. Sztuczne systemy stają się autonomiczne i rozwijają się samodzielnie. Można zaobserwować emergentne własności będące wynikiem nauki i przystosowania się. Wraz ze wzrostem interakcji z dynamicznym otoczeniem zwiększa się też funkcjonalność.

Umwelt to suma informacji krążących w doświadczanym środowisku i przetwarzanych przez system.  Czy można zatem mówić o fenomenalnym świecie, którego doświadczają maszyny?

W spotkaniu udział wzięli:

Robert Janusz

Paweł Polak

Robert Piechowicz

Sławomir Wilk

Adam Kłóś

Anna Sarosiek

18. spotkanie – Paradygmat ucieleśnionego umysłu w sztucznej inteligencji

W kwietniu miało miejsce kolejne spotkanie grupy badającej założenia filozoficzne w informatyce. Referat „The «Embodied Mind» Paradigm in Artificial Intelligence” wygłosił Piotr Urbańczyk. Vitruvian

Przedstawił kognitywistykę jako naukę interdyscyplinarną, która stara się łączyć wyniki badań innych dziedzin, by zrozumieć działanie umysłu. Paradygmaty tych dziedzin stanowią wytyczne dla badań, wskazują cele i wyznaczają kryteria. W kognitywistyce dominują paradygmaty komputacjonizmu, psychologii ewolucyjnej i ucieleśnionego umysłu. Ten ostatni ma swoje korzenie ukryte głęboko w filozofii. Powstał w wyniku kształtowania się nowych teorii lingwistycznych, ewolucyjnych a także kulturowych. Jego główne założenie wypływa z faktu, że interakcje organizmu ze światem są zakorzenione w tym świecie poprzez ciało. Odnajdujemy tu idee Maurice’a Merlou-Ponty oraz George’a Lakoffa i Marka Johnsona.

Piotr Urbańczyk pokazał w jaki sposób paradygmat embodied mind  rozwijał  w dziedzinie sztucznej inteligencji. Komputer był traktowany, zgodnie z komputacjonizmem, jako mózg elektroniczny. Myślenie było rozumiane jako działania obliczeniowe. Takie podejście zostało skrytykowane jako płytkie i mało dynamiczne. Podejście embodied mind skierowało uwagę na problem istotności – co komputer ma wiedzieć i jak dostosować działanie do zmiennego otoczenia. Podjęto próby rozwiązania problemów poprzez projektowanie agentów działających w środowisku. Agenci, wyposażeni w sensory, podejmowali natychmiastowe działanie w odpowiedzi na bodźce płynące z zewnątrz, bądź tworzyli krótkosiężne plany. Częściej próbkowali świat budując swoje reprezentacje. Ich percepcja była kodowana jako działanie. Tym samym postrzeganie świata zostało związane z działaniem. Takie podejście pozwoliło projektować systemy lepiej wykorzystywane przez ludzi i bardziej odzwierciedlające w swoim działaniu żywe umysły.

W spotkaniu wzięli udział:

R. Janusz
P. Polak
P. Urbańczyk
P. Gumułka
J. Bugajski
A. Sarosiek

12. spotkanie

21 listopada w Akademii Ignatianum odbyło się kolejne spotkanie human-brain-projectgrupy. W  jego trakcie Anna Sarosiek wygłosiła referat „Human Brain Project – neuromorficzny system inteligentny?” Wywołał on ciekawą dyskusję, dotyczącą założeń twórców projektu i skutków, które wyniknąć mogą po jego powstaniu.

W spotkaniu uczestniczyli:

R. Janusz

P. Polak

R. Piechowicz

M. Wilkowska

P. Urbańczyk

S. Wilk

P. Gumułka

J. Bugajski

A. Sarosiek

Human Brain Project to finansowane przez Unię Europejską prace nad stworzeniem działającego modelu ludzkiego mózgu. Badania są koordynowane przez Henry’ego Markrama, w Politechnice w Lozannie (EPFL), w Szwajcarii. Ponadto uczestniczy w nich 135 innych grup badawczych z całej Europy.

Główną ideą twórców projektu jest mapowanie mózgu, niemożliwe z przyczyn etycznych lub technicznych przy pomocy metod eksperymentalnych. Badacze mają nadzieję odkryć szczegółowe mechanizmy działające na każdym poziomie (geny, komórki, układy) i ostatecznie prowadzące do poznania i zachowania. Liczą również na to, że w dłuższej perspektywie, model pozwoli na symulowanie chorób psychicznych, co ma doprowadzić do rozwoju badań medycznych, projektowania zabiegów i zindywidualizowanego leczenia, a tym samym do zmniejszenia ludzkiego cierpienia związanego z chorobą i kosztami ponoszonymi w jej trakcie. Istotnym celem projektu jest powstanie nowych neuromorficznych metod obliczeniowych, które mogłyby doprowadzić do zmiany paradygmatu w informatyce i rozpocząć nową erę badań nad systemami inteligentnymi.

Projekt budzi wiele dyskusji i kontrowersji. Najważniejsze z nich dotyczą źródeł mocy obliczeniowej, którymi obecnie nie dysponujemy. Pojawiają się również pytania, które zmuszają nas do zastanowienia się, czy wyizolowany od ciała i środowiska model będzie mógł właściwie funkcjonować.

8. spotkanie.

Dnia 11 kwietnia w Akademii  Ignatianum odbyło się kolejne spotkanie grupy badawczej „Filozofia w informatyce”. Było ono poświęcone aplikacjom paradygmatu ucieleśnionego umysłu w pracach nad sztuczna inteligencją. W pierwszej części spotkania Anna Sarosiek przedstawiła swój referat, który prezentował próby zastosowania założeń embodied mind w pracach nad konstruowaniem sztucznej inteligencji, w szczególności na polu robotyki.

O rozwoju prac nad sztuczną inteligencją nie możemy mówić bez rozróżnienia na dwa okresy. Pierwszy z nich, komputacjonizm i nierozłącznie z nim związany funkcjonalizm, zakładały, że ludzki umysł i  mózg mogą być postrzegane jako metafora komputera. Umysł miałby tu pełnić funkcję software’u realizowaną przez mózg, będący hardwarem. Niestety pierwsza generacja badaczy SI, mimo znaczących sukcesów, nie była w pełni usatysfakcjonowana wynikami swoich prac. Komputery szybko nauczyły się grać w szachy i rozwiązywać skomplikowane zadania matematyczne, nie radziły sobie jednak z czynnościami prostymi dla kilkuletniego dziecka, takimi jak rozpoznawanie przedmiotów lub efektywne komunikowanie się. Kolejna generacja specjalistów rozpoczęła poszukiwania nowych rozwiązań. Oparli się na hipotezach M. Merlau-Ponty, mówiących, że umysł człowieka może właściwie funkcjonować dzięki realnemu kontaktowi ze środowiskiem oraz na późniejszym teoriach Lakoffa i Johnsona, które kładą nacisk na metaforyczność języka, będącą wynikiem orientacji fizycznego ciała w świecie.

Tak zaczęły powstawać pierwsze projekty. Najbardziej spektakularnym z nich był prawdopodobnie projekt Roodneya Brooksa – Cog, prowadzony w MIT w Massachusetts. Ten humanoidalny robot miał się uczyć poprzez interakcje z ludźmi w rzeczywistym środowisku. Maszyna została wyposażona w czujniki, silniki, kamery i mikrofony, mające jej zapewnić możliwość nabywania umiejętności podobnych do tych, które w trakcie swojej nauki zdobywa człowiek. Ponadto wyposażenie to miało mu zapewnić możliwość obserwacji i kontroli własnego ruchu. Nauka Coga opierała się na treningach z nauczycielami i przypominać miała przekazywanie wiedzy i umiejętności małemu dziecku.

Na Uniwersytecie Osaka Minoru Asada trwają prace nad CB2, robotem posiadającym biomimetyczne ciało, kryjące dużą liczbę sensorów i pneumatyczne mięśnie. Jest to robot-dziecko, które uczy się poruszać i rozwijać społeczne umiejętności poprzez naśladowanie opiekunów. Jego projektantom  zależy również na tym, by CB2 potrafił naśladować ludzkie emocje. Kolejnym krokiem w pracach nad CB2, ma być przyswojenie przez robota słownictwa i umiejętności poznawczych, typowych dla trzyletniego dziecka.

Inna ciekawą a zarazem ważną aplikacją paradygmatu ucieleśnionego umysłu są prace prowadzone przez Maję Matarić z USC w Kalifornii. Matarić skupia się przede wszystkim na niesieniu pomocy ludziom chorym, zagrożonym wykluczeniem społecznym. W ramach jej projektu powstają maszyny, do których zadań należą towarzyszenie i komunikowanie się z użytkownikiem w zmiennym i złożonym środowisku. Roboty maja również diagnozować i przewidywać szkody. Do ich prac należy pomoc w rehabilitacji, rekonwalescencji i zdobywaniu (lub odzyskiwaniu) umiejętności. Szczególny nacisk w badaniach jest położony na rolę emocji w procesach oceny i wyborze zachowań.

W referacie nie zostały również pominięte alternatywne badania trwające na polu artificial life. Mowa tu oczywiście o biotach i biolandii. Ten sposób modelowania sztucznego życia w sztucznym świecie daje duży wgląd w podstawowe procesy odgrywające znaczącą rolę w kształtowaniu się zachowań organizmu w swoim środowisku. Bioty, które posiadają odpowiedniki mózgu i zmysłowych receptorów uczą się i nabywają niespodziewanie różne od innych im podobnych organizmów umiejętności.

Po zakończeniu prezentacji dotychczasowych osiągnięć w badaniach nad ucieleśnioną sztuczną inteligencją wywiązała się dyskusja. Rozmawiano o perspektywach badań i możliwościach, jakie daje im współczesna nauka. Zastanawiano się nad założeniami paradygmatu ucieleśnionego umysłu, w tym nad rolą bodźców fizycznych, emocji i uczuć oraz nad sposobami ich modelowania. W związku z przedstawieniem prac Mai Matarić został również podjęty temat ucieleśnionej komunikacji. Zastanawiano się nad jej znaczeniem i przyczynami, które sprawiły, że stała się niezbędna.

W spotkaniu wzięli udział:

P. Polak

R. Janusz

R. Piechowicz

K. Czarnecki

M. Wilkowska

A. Sarosiek

Kolejne spotkanie grupy zaplanowano na 09 maja 2013 r.

Problem qualiów rozwiązany?

Jeszcze do niedawna tekstowa komunikacja przez internet odbywała się bez użycia języka niewerbalnego. Podczas rozmowy face-to-face aż 87% informacji przekazywqualiaanych jest kanałem niewerbalnym, tj. dzięki użyciu szeroko pojętego języka ciała, gestykulacji czy też mimiki. To oczywiście tylko niektóre z jej elementów. Wymienione czynniki pozwalają na nadanie komunikatowi wydzwięku emocjonalnego, a co za tym idzie, gwarantuje on udany przekaz i jego interpretację. To właśnie przez te niedosłowne, często podświadomie odbierane sygnały odbiorca może efektywnie rekonstruować przekaz nadawcy.

Międzynarodowy projekt Cyberemotions [http://www.cyberemotions.eu/] jest, wydaje się, pierwszą (a na pewno jedną z nielicznych) próbą by zmienić status quo. Naukowcy z różnych dziedzin takich jak np. informatyka czy psychologia stworzyli program, który pozwala na wykrywanie i rozpoznawanie emocji online. Wysiłek ten, jakkolwiek ambitny, nie jest całkowicie wolny od uchybień. Można sobie bowiem zadać kardynalne pytanie po co nam taki program jeśli już posiadamy inne, alternatywne środki przekazu zabarwienia emocjonalnego wiadomości jakimi są chociażby emotikony czy tzw. kreatywne użycie klawiatury [nowatorskie zastosowanie znaków interpunkcyjnych, itp.]. Kolejnym wątpliwym aspektem jest kwestia ironii czy też codziennej niedosłowności przekazu, o użyciu przenośnym nie wspominając. Program Cyberemotions [dotowany przez Unię Europejską] ma, m. in., za zadanie przeszukiwać sieć pod kątem negatywnych uwag i opinii na temat wymienionego subsydariusza. Jednakże, działanie o takim charakterze może mieć cel dość odbiegający od oficjalnego, tj. naruszenie i powolne unicestwienie egalitaryzmu [tj. głównej maksymy internetowej] oraz wolności słowa.  Ponadto, twórcy wydają się nie zauważać (czy też może celowo ignorują) 40 lat, które poświęcono na tworzenie sztucznych systemów dialogowych (tzw. chatbot’ów). Współcześnie tylko niewielka grupa badaczy nadal zajmuje się tym zagadnieniem. Powodem było wiele nieudanych prób na przestrzeni prawie półwiecza, które wykazywały, że realizacją silnej AI miałaby zakończyć się sukcesem. Cyberemotions to software bazujący na korpusie tekstowym; u podstaw jego działania leży więc jego analiza par excellance.

CYBEREMOTIONS is a research domain that studies observable and analyzable phenomena related to any means of communication provided by the Internet – such as text, sound, visual (…) [moje podkreślenie]

A particular emphasis lies on the automatic analysis of online messages using methodologies such as sentiment analysis to provide access to emotional cues in large samples. [http://www.cyberemotions.eu/index.html]

Do powyższych uwag można dołączyć te tyczące się limitacji samych maszyn czy języków programowania używanych do emulacji emocji. Tylko dlatego, że dysponujemy najszybszymi, być może już niedługo kwantowymi komputerami, nie oznacza, że są one właściwym medium do symulacji czegoś tak nieuchwytnego i złożonego jak emocje. Dlaczego mielibyśmy sądzić, że akurat teraz i akurat na komputerach powiedzie się to przedsięwzięcie? Czy to aby nie ukryty, choć dawno obalony i skrytykowany funkcjonalizm i redukcjonizm?

Na uwagę zasługuje również określnik użyty przez twórców na stronie. W przytoczonym cytacie chodzi o przymiotnik collective:

The project focuses on the role of collective emotions in creating, forming and breaking-up e-communities. [http://www.cyberemotions.eu/index.html][moje podkreślenie]

Pochodzący z angielskiego, leksem collective można tłumaczyć jako zbiorowy czy też „kolektywny”. Oznaczałoby to, że w kontekście badań nad cyberemocjami coś tak indywidualnego i niepowtarzalnego jak egzemplifikacja emocji zostało zgeneralizowane i tym samym pozbawione swojej niepowtarzalności. Niemniej jednak, czy emocje można rozpatrywać w sposób zunifikowany i zgeneralizowany? Dla projektu jako całości, podobny błąd metodologiczny, który zostaje popełniony na etapie preliminariów może w znacznym stopniu zaważyć na wiarygodności rezultatów. Co więcej, należy zachować dystans również co do efektu końcowego, który może przedstawiać pewnego rodzaju hybrydę danej emocji niż jej wiarygodną reprezentację.

Powyższe uwagi stanowią rozpoczęcie do dyskusji nad projektem jak i samego zagadnienia zdigitalizowanych emocji; już pobieżna lektura zagadnienia dostarcza materiału na znacznie dokładniejszą analizę. Tym bardziej zasługuje ono na bliższą uwagę. Na nieszczęście wykonawców historia nauki pokazuje, że nawet najbardziej śmiały i dobrze rokujący projekt gdy pozbawiony konstruktywnej refleksji krytycznej może utknąć w martwym punkcie póki jakiś filozof nie skłoni się by go z powrotem skierować na obiecujące tory dzięki celnym uwagom krytycznym.

3. spotkanie

W dniu 28 czerwca br. odbyło się kolejne spotkanie grupy Filozofii w Informatyce, które miało miejsce w Ignatianum. Plan spotkania przedstawiał się następująco:

1. Omówienie propozycji działań związanych z obchodami Roku Turinga.

2. Referat M. Wilkowskiej „Pragmatyczna analiza rozumienia i użycia języka przez systemy sztucznej inteligencji – na przykładzie języka chatbot’ów” oraz jego dyskusja.

Streszczenie:

Zagadnienia z dziedziny artificial intelligence (pol. sztuczna inteligencja (SI)), a zwłaszcza pytania o inteligencję i samoświadomość maszyn, budzą dziś wiele zainteresowania. Tematyce SI atrakcyjności dodaje wynik zeszłorocznego Testu Turing’a (TT), w którym po raz pierwszy człowiek został pokonany przez system dialogowy SI. Bot o którym mowa to Cleverbot. W założeniu TT zwycięstwo bot’a oznacza, że posiada on samoświadomość, co ocenia się na podstawie jego umiejętności posługiwania się językiem naturalnym, będącym na poziomie nieodróżnialnym od człowieka. Przedstawiona w referacie analiza miała na celu sprawdzić czy zwycięski bot będzie potrafił zrozumieć znaczenia pragmatyczne czyli język użyty w kontekście. Jak dotąd problem kontekstu nie został jeszcze rozwiązany, tj. przełożony na język binarny. Wygrana Cleverbot’a wydaje się więc inspirować do badania jego kompetencji językowych pod kątem pragmatycznym, może ona oznaczać, że w jakiś sposób wyzwanie to zostało pokonane. Dla celów porównawczych umiejętności i postępów technologicznych zastosowanych w Cleverbot’cie starszy bot, Alice, został poddany identycznej analizie. Obydwa systemy zostały przetestowane na rozumienie i użycie 16 zagadnień pragmatycznych. Przeprowadzone testy wykazały znaczące różnice w 6 z nich. Otrzymane rezultaty nie uprawniają do wyłonienia zwycięzcy. W efekcie, pytanie o samoświadomość i inteligencję SI bazując na podstawie posługiwania się językiem pozostaje otwartym. To samo ma się z kwestią tego, czy bot rzeczywiście rozumie i używa języka tak jak człowiek, czy też jest to jedynie iluzja i ludzka nadinterpretacja komputacyjnego zachowania bota.

Prezentacja ze spotkania dostępna tutaj (format pdf).

W spotkaniu wzięli udział:

  1. M. Hohol
  2. R. Janusz
  3. P. Polak
  4. P. Urbańczyk
  5. M. Wilkowska